Swimming in water

24 lipca 2012

Dziś byliśmy w aquaparku. Baseny, rury, rury do zjeżdżania pontonem, basen z falami, basen bez fal, rzeka z pontonikami, jakiś Bob Budowniczy dla dzieci, leżaki, piasek itp. No i tyle. Każdy widział już jakiś aquapark. Jedna ciekawostka która będzie mi się z tym aquaparkiem kojarzyć to to, że jak poszedłem kupić żarełko, to przy kupnie “crispy chicken sandwich” babka OSTRZEGAŁA mnie, że w kanapce jest sałata, pomidor i coś tam jeszcze i czy może być, a jak nie chce to ona wyciągnie. U nas ostrzegają gdy coś jest pikantne, a tam ostrzegają przed kawałkiem naturalnego jedzenia. Bo jak amerykanin zamiast chemi zje trochę zieleniny to pewnie go alergia dopadnie i padnie.

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.