Dzień przerwy

23 lipca 2012

Miałem jechać do NY, ale pogoda była rano średnia, więc zostałem „w domu”. Pojechaliśmy za to na zakupy. Mysza kupowała ciuchy a ja dokończyłem zakupy gier Nintendo. Mam już dwa Laytony, dwie Cooking Mamy, dwa Dragon Questy i Golden Sun’a. Jakimś cudem w USA mogą kosztować po 20 USD, a u nas jakimś cudem nie mogą.

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.