Archive for March, 2012

Wyjście Smoka Telesfora

Tuesday, March 27th, 2012

W ten weekend objawił nam się w domu Deux Ex Machina.

Najpierw karta grafiki zaczęła się przegrzewać i nawet odkurzacz i kombinerki nie pomogły. Komputerio zamnęło oczka i nie szło się z nim dogadać. Ponieważ w przeciwieństwie do większości Polaków nie projektuje na domowym komputerze rakiet dalekiego zasięgu, dawno nie miałem potrzeby modernizacji kompa i trochę się przestraszyłem że już nigdzie nie znajdę karty AGP. Na szczęście w krakowskim zagłębiu piratów na Bronowicach dało się kupić coś podobnego do poprzedniej karty. Przy okazji widać ile płaci się za nowości. W dniu debiutu moja padnięta karta Radeon 9800 PRO kosztowała ponad 2000 PLN (na szczęście dałem za nią ułamek tej ceny). Teraz, po latach, trochę słabszą kartę kupiłem bez targowania za 80 PLN.  Działa. W gry już prawie nie gram na PC (NINTENDO RULEZ!) a do obróbki zdjęć ta “nowa” wystarczy.

Ledwo uporałem się z kompem, a Deus Ex Machina przyleciał po raz wtóry. Tym razem trafił do salonu i objawił się w telewizorze, który zaczął z nami dyskutować. Stracił pamięć, raz pokazywał nam obraz z DVD, raz z TV a raz wcale, z rosnącą przewagą tego ostatniego “razu”.

No i cóż. Jak każdy facet nie lubię gdy sprzęt elektroniczny ma swoje zdanie. A zwłaszcza gdy jest to zdanie inne niż moje. Trochę się opierał, ale chwilę później wylądował na śmietniku (tak naprawdę to w magazynie Saturna, ale co trupa obchodzi jaką ma trumnę).

Na jego miejscu dumnie pręży się następca – Panasonic GT30 . Umarł król niech żyje król. (Nie robię z telewizora ołtarzyka, bo wiele nie oglądam, ale trochę się nowym nacieszyć trzeba).

Jakie wrażenia? Baaaardzo dobre! Jak patrzę na obraz na LCD czy LEDach to zwykle mnie skręca i odrzuca (w SD pixeloza i placki, w HD “efekt teatru”, gęby płaskie, pomarańczowe albo żółte, szaroświecąca breja udająca czerń, reszta wypalająca oczy jak spawarka itd.) Oczywiście są wyjątki ale nieliczne.

A tym czasem na plazmie (tak, to jest świadomie kupiona plazma) ręka ma kolor ręki,  czarny jest absolutnie czarny, obraz jest szczegółowy, wszystko jest płynne i naturalne a nie wygląda jak zdjęcie z polaroida.

Druga zaleta (choć to w sumie standard w dobrych telewizorach) to “wbudowany magnetowid”, czyli możliwość nagrania na dysk dowolnego programu, albo przez kilka kliknięć w EPG albo na bieżąco podczas oglądania. Wreszcie pojawiło się antidotum na durne, prawie nocne pory emisji ciekawszych filmów i niekończące się reklamy. Klik, nagrywam i oglądam kiedy chce a reklamy przewijam.

Trzecia zaleta – dźwięk wyprowadzony światłowodem do wieży i wreszcie mamy angielską ścieżką dźwiękową i efekty jak z DVD.

Są jeszcze inne zalety (np odtwarzanie zdjęć z kart SD czy pendrive USB) ale zanim je wykorzystam muszę jeszcze trochę zainwestować w szybszy internet. I wtedy Ciotki z Ameryki naprawdę będą “jak w telewizji” 🙂

Pamiętam czarno białą telewizję, czarno białe telewizory, SECAM, dwa programy a potem wreszcie PAL. Teraz nadeszła kolejna nowość.

Jak to mówią: “Ale to już proszę Smoka, nie Smoka epoka…”

Plamy na Słoniu

Thursday, March 15th, 2012

W ramach trwającego Końca Świata, Słońce dostało wysypki i wysyła ku Ziemi coś-tam-nośne promieniowanie. Podobno zakłóca ono funkcjonowanie urządzeń elektronicznych. W tym tygodniu chyba dostaliśmy wiąchą takiego promieniowania bo:

  • router na parę godzin zerwał połączenie
  • teściowi nie działał ekran GPS
  • monitor co chwilę mi się wyłącza
  • telewizor zgubił wszystkie kanały i musiałem go programować na nowo
  • komórka zaczęła sama zmieniać tematy pulpitu
  • blog zmienił wygląd
  • ja mam zawroty głowy

Many Pushes and a Happy Noah!

Thursday, March 1st, 2012

17 minut zdecydowało o tym że czas biegnie normalnie a nie cztery razy wolniej