Archive for June, 2011

Teksty córek

Wednesday, June 22nd, 2011

Tata nie moze juz być dziewczynką bo jest za stary

Nie wiem co zrobić z tą książką bo co ja wiem o miłości?

Wierzcie lub nie

Wednesday, June 22nd, 2011

ale ten tekst wystukalem rysikiem na ekranie 3ds-a
idzie wolniej niz na pc, ale na pewno szybciej od tych wszystkich urzedniczek co pisza jednym paluchem

Yyyyyyh, yyyyhy, yhhhh

Wednesday, June 22nd, 2011

i siadł mi akumulator 🙁

Gry z piwnicy

Wednesday, June 22nd, 2011

Jakiś miesiąc temu Julka dostała konsolę Nintendo 3DS.

Technicznie maszynka ma dwa ekrany – dolny dotykowy i górny 3D, trochę guzików, mikrofon, aparat 3D, WI-FI, żyroskop i akcelerometr, gniazdo na słuchawki i kartę SD.  Razem do kupy tworzy to cechę zwaną FAJNOŚCIĄ (czytaj PODOBA SIĘ). Najważniejszą marketignowo cechą jest oczywiście 3D. Od razu mówię że fajne, ale nie takie wyskakujące jak w telewizorach tylko dodające głębi. Tak jakby za ekranem było pudełko i w nim były zawieszone jakieś rzeczy.

Odkrywanie cech konsoli trochę trwało, bo w zasadzie co tydzień coś ciekawego się znajdowało. Na początku oczywiście oprogramowanie wbudowane:

– aparat 3D – niska rozdzielczość, ale zdjęcia faktycznie są trójwymiarowe. Szkoda że można je oglądać tylko na 3DS. Oprócz tego jest jakiś programik którym można dorysować na zdjęciu trójwymiarowe wąsy i okulary.

– odtwarzacz mp3 – można nagrać swoje dzwięki lub odtwarzać mp3 z karty. Dodatkowo dochodzą zabawy dźwiękiem – można przyspieszyć lub zwolnić odtwarzanie oraz zmienić wysokość głosu, dodać kilka efektów i wzbogacać utwór instrumentami (talerze, bębny itd ukryte pod przyciskami)

– Gry Augmented Reality (rozszerzona rzeczywistość). Są w zasadzie 2. Jedna polega na strzelaniu do różnych helikopterów, ufo, balonów itp. Co w niej takiego nowego? A to że na balonach są twarze ludzi którym zrobiliśmy zdjęcie, balony latają po naszym mieszkaniu (widok z kamery z nałożoną animacją), trzeba nieźle się namachać konsolą (dosłownie góra-lewo-dół itp całą konsolą a nie jakimiś guzikami) żeby kogoś zestrzelić lub uniknąć rakiety. No i całość w 3D.   Drugi pakiecik gier to gry wykorzystujące karty AR -papierowe karty na których wyrastają wirtualne tarcze do strzelania, smoki i inne postacie. Kładziesz na stole i na karcie pojawia się “strzelnica”, albo jezioro z którego trzeba łowić ryby, albo jakaś mieszanka golfa ze snookerem. I znów machamy konsolą żeby w coś trafić.

– Krokomierz i monety – Gdy chodzimy z konsolą na stand-by, konsola liczy kroki i zamienia je na monetki (niestety tylko 10 monet dziennie). Monety można wykorzystać na dodatkowe funkcje w grach (układanie puzzli, jakaś walka z duchami, nowe tryby strzelania do kart itp).

– Street-pass i Mii – Ta funkcja w Polsce na wiele się na razie nie przydaje, ale może kiedyś. Chodzi o to że tworzymy sobie wirtualnego ludzika (Mii), włączamy Wi-Fi i idziemy na miasto. I teoretycznie jak spotkamy innego posiadacza 3DS (wyłapuje do 150m) to jego ludzik ląduje na naszym Mii Plaza a oprócz tego dostajemy mały prezencik (nowe puzzle 3D do układania) a z samą osobą możemy potem grać przez internet, jeśli ma taką samą grę jak my.

– Internet – konsola ma wbudowaną przeglądarkę internetową. Nie jest to może Opera z wszystkimi bajerami ale do mobilnych wersji Interii czy Gazety spokojnie wystarcza. Mogę też zajrzeć na TEGO bloga (potem jeszce coś poeksperymentuje), galerię a nawet wejść do banku, sprawdzić kasę czy zrobić przelew.

E-shop – internetowy sklep z grami. Wchodzisz, klikasz, kupujesz. Są opisy do gier, ekrany, trailery. Same gry niestety trochę kosztują, ale bez szaleństw. Większość po 20 PLN, te wybitne po 32 a te słabsze po 8 PLN. Oczywiście jak to zwykle bywa tych wybitnych jest kilkanaście a słabych kilkaset. I właśnie przez ten sklep, żeby kupić gry idę do piwnicy :). Chce mieć dobry sygnał z routera.

Gry – główny powód dlaczego 3DS a nie PSP jest taki że na PSP są gry do strzelania i ścigania (dla chłopaków) a na Nintendo gry logiczne, przygodowe i ogólnie lepsze dla dzieci i dziewcząt a nie tylko kopie PCtowych strzelanek. Minus jest taki że cena nowej gry jest delikatnie mówiąc NIEPRZYJEMNA, ale można trafić taniej albo kupić używaną albo te mniejsze z E-shopu.

Na razie mamy jedną  grę typowo dla dziewczynek – Animal Crossing Wild World. Taka zabawa w życie w małym miasteczku. Ma się dom, do niego kupuje się meble, łowi ryby, łapie motyle, kopie dinozaury, sadzi kwiatki i pomarańcze, pisze listy, projektuje ubrania, zbiera okazy do muzeum, ogląda niebo i rozmawia/handluje z kilkunastoma innymi mieszkańcami. Cechą szczególną gry jest ujęcie czasu. Wszystko dzieje się w czasie rzeczywistym. Rano robi się jasno, wieczorem ciemno, w nocy wszyscy się dziwią że chodzimy po mieście zamiast spać a jak zamówimy remont domu i Tom mówi że będzie jutro , to znaczy że trzeba wyłączyć konsolę i czekać do jutra. Dziś za cholęrę się nie zjawi.

O innych grach z serii DSiWare napiszę kiedy indziej