Archive for March, 2011

Przybij piątkę!!

Sunday, March 13th, 2011

Tylko dlaczego na stacji benzynowej?

Się ściemnia

Sunday, March 13th, 2011

Staram się być “na bieżąco” więc niecałe 3 lata po premierze obejrzałem wczoraj “Zmierzch”. W sumie to typowy film o amerykańskim college’u z nietypowymi problemami głównych bohaterów. Przez to że ostatnio staram się myśleć jak małe dziecko (by lepiej wiedzieć co tam córkom chodzi po głowie), tym razem przed ekranem starałem się myśleć jak nastolatka. No i chyba rozumiem dlaczego amerykańskie nastolatki posikały się na seansie i obkleiły pokoje nowymi plakatami. Gdybym był nastką to też bym się posikał, ale nie jestem.

Piosneczki

Wednesday, March 2nd, 2011

W ramach krzewienia kultury rodziny w młodym pokoleniu (w naszym przypadku równie licznym co starsze), opracowaliśmy kilka “piosenek” rodzinnych. Oto one, zachęcam do tworzenia swoich. Ze względu na wtórny analfabetyzm i brak możliwości technicznych, partytur nie umieszczam.

Luli, luli – piosenka wieczorna:

Luli, luli, Tata Maję tuli,

Luli, luli, Tata Maję tuli.

Tekst nie ulega zmianie, nawet jeśli tuli ktoś inny.

Piosenka mleczna: dobre ćwiczenie na koncentrację u śpiewającego, bo słowa mają nieprzypadkową kolejność.

Maja pije mleko, pije mleko Maja,

Mleko Maja pije, Maja pije mleko,

Pije  mleko Maja, mleko Maja pije.

Panama – piosenka radości z bycia razem:

Jesteśmy w Panamie! Jest nam fajnie! Tańczymy Taniec Radości!

Jesteśmy w Panamie! Jest nam fajnie! Tańczymy Taniec Radooooości!

Jedzie Joe! – piosenka kolanowych podskoków. Występuje w niej dwójka bohaterów jadących w nieznane: Joe (Maja) i jego dzielny rumak  Koń Joe (Ja).

Jedzie Joe, macha lassem. Jedzie Joe, macha lassem!

Jedzie Joe, macha lassem, a po prerii się rozlega jego głos!

I wtedy co???? I wtedy Koń Joe powiedział:

@$#^#^%$&^$%&^%&$#&*

A Joe poleeeeciał przez kierownicę!!!

*gdzie  “@$#^#^%$&^$%&^%&$#&” to tzw. kluczowa kwestia opowiadania, po której Joe (Maja) leci ze śmiechem w powietrze. A o to parę wypowiedzi Konia Joe, z paru odcinków tej Bonanzy (pewnie były lepsze, ale ich teraz nie pamiętam):

– Bileciki do kontroli!

– Joe, na cholerę my tak jedziemy i jedziemy?

– Joe, zapomniałem zmienić podkowy na zimowe (i wyrżnął orła)

– Hey Joe, where are you going with that gun in your hand? Ta-da-da-da-da

– Joe, wreszcie Meksyk!

– Joe (cicho), zapomniałem swojej kwestii…

– Joe, czy czułeś się kiedyś jak osioł?

– Daleko jeszcze??!

– Joe, kontrolka owsa się pali. You know…

– Joe, jakbym to ja na tobie jechał, to byś tak nie machał tym lassem…

– Joe, dawaj kasę albo dalej nie jadę!

– FATAL SYSTEM ERROR! (i padł)

Gdzie strumień płynie z wolna…

Tuesday, March 1st, 2011

Ruszyła budowa tramwaju na Ruczaj. Do wakacji poważnie zmieniło to organizację ruchu. Zamknięto ulicę Roweckiego na połączeniu z Brożka a wcześniej zmieniono ją na jednokierunkową (w kierunku z Ruczaju do Centrum). W drugą stronę jeździ się Pychowicką – w kierunku od Tesco do nas. Korki są duże, ale chyba i tak jest lepiej niż na Tynieckiej, gdzie większość kierowców próbuje, bez sukcesów, uciec od korka na Roweckiego.

Tak więc jeśli ktoś nie musi niech do wakacji nie zapuszcza się w tamte tereny. Od strony Carrefoura da się bezboleśnie wbić w Ruczaj przez ul. Zbrojarzy, ale ostrzegam że to droga tysiąca zakrętów i tysiąca progów zwalniających.

Ruczaj

A jutro rano, jak zwykle, ruszyła maszyna, powoli, ospale…

Nowe łamigłówki

Tuesday, March 1st, 2011

Mam nowe zabawki na długie zimowe wieczory lub nudę w pociągu do Warszawy.

Pierwsza z nich to moja siódma kostka Rubika. Dostałem z Hamaryki. Ma wymiary 5x5x5. Układa się stosunkowo prosto, choć jak widać na zdjęciu nie ze wszystkim sobie radze i jakieś śmieci zostają. Najpierw trzeba zrobić środki 3×3 na górnej i dolnej ściance, potem “X” na wszystkich bocznych. W trzecim kroku dopełniamy “+” na bocznych, tak żeby mieć dobre kwadraty 3×3 w każdej ściance. Przedostatni etap, który daje mi najwięcej “radości” to wypełnienie krawędzi (3 wewnętrzne klocki łączące ściankę). Ruch jest dosyć prosty, ale trzeba pokombinować z ustawieniem kostek przed ruchem, bo po różnych ściankach wędruje zygzakiem aż 4 elementy na raz. Na końcu układamy kostkę tak jak zwykłą 3x3x3. Niestety nie wszystko jescze opanowałem (zostawiam na wakacje) i czasem ułożona kostka nie jest idealna (jak widać).

t3016427.JPG

A jeśli ktoś nie chce się uczyć algorytmów na pamięć i wozić ze sobą dość pokaźnego sześcianu, może spróbować sił w łamigłówce “LonPos”. To 12 elementów złożonych z plastikowych kolorowych kulek. Zadanie polega na wypełnieniu planszy elementami, przy podanej sytuacji początkowej (ułożone kilka elementów których nie można ruszyć).

LonPosLonpos

Dość szybko (w parę  dni) ułożyłem 34 z 505 zadań, ale na 35 siedzę i siedzę i nic. Na szczęście czasem można trafić na rozwiązanie przypadkiem, więc kiedyś ruszę dalej. W wersji dla twardzieli zamiast płaskiego prostokąta buduje się przestrzenną piramidkę. Masakra!

LonPos - piramidka

A Maja najbardziej lubi układać coś takiego:

t3016430.JPG

Jak ktoś chce spróbować swoich sił, to można spróbować na stronie producenta.