Master Pyramorphix

Jeśli nie zrobiłem literówki w tytule, to tak właśnie nazywa się moja nowa “kostka Rubika”. W sumie nie jest taka nowa, bo kupiłem ją dwa miesiące temu na lotnisku w Amsterdamie. Za raptem ~35 PLN.

Kostka jest z grubsza trójkątna, a w zasadzie czworokątna :). Wszystkie cztery ścianki są lekko zaokrąglone co z jednej strony powoduje, że bardzo przyjemnie leży w ręce, a z drugiej, że niestety jeśli niedokładnie obrócimy ścianki, potrafi się trochę zaciąć i ruch nie jest tak płynny jak w klasycznej kostce 3x3x3.

Można ją układać na dwa sposoby. Jeden podobno jest bardzo podobny do zwykłej kostki, bo jeśli dobrze się przyjrzeć to można w Pyramorphixie zobaczyć taką kostkę, z tym że w niej “wierzchołek” jest “płaski”, a ścianka znajduje się “na rogu”. Niestety nie dałem rady opanować tej metody. Znalazłem drugą, składającą się z 7 etapów i obejmującą raptem 13 algorytmów (każdy z 6-10 ruchów). Niby niewiele, ale wciąż bez kartki sobie nie radzę, choć udawało mi się już “półautomatycznie” ułożyć niektóre algorytmy. Plan mam taki by do wakacji jakoś tą kostką śmigać.

A wygląda tak jak poniżej (przed i po).

Ułożona Rozwalona

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.