Gwiazdka z nieba

Przez przypadek dowiedziałem się że wczoraj nad moją ulicą przelatywały Perseidy. No to wziąłem fotoaparatnik i po paru balkonowych próbach żeby zobaczyć co i jak wychodzi pojechałem do Bodzowa. Na łące koło parku linowego spędziłem w nocy z półtorej godziny (gdzieś między 0:30 a 2:00). Komary pogryzły mi łapę w której trzymałem pilot do Olka, ale udało mi się zobaczyć 15 meteorów! A parę nawet mam na zdjęciach… Oczywiście przy każdym przelocie poza “o jest!” myślałem sobie życzenie. Jak się nie spełni to mam dowód na zdjęciu że “roszczenie jest uzasadnione”.

Gdyby ktoś chciał pstrykać:  Im dalej miasta tym lepiej (bo ciemniej i lepiej widać). Statyw, czas na 20-30 sekund, ISO około 1600 (oczywiście zależy od tego jak czyj aparat szumi i jak jasny jest obiektyw). Obiektyw max szeroko i max jasno i jedziemy zdjęcie po zdjęciu. Celować nie ma co bo meteor pojawia się na 2-3 sekundy, czasem krócej. Trzeba pamiętać że nie wszystko co się złapie jest od razu Perseidą. Jak na zdjęciu wyjdzie ” w koraliki” to pewnie samolot a jak z tępym końcem (bez zwężania tylko ucięty natychmiast) i na dwóch zdjęciach w jednej linii, to podobno satelita.

Następne Perseidy za rok i nie tylko nad moją ulicą. Jak nie przegapię to jadę w środek niczego i znowu popstrykam. A zdjęcia będą w galerii.

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.