Woda

Maj mamy w tym roku fantastyczny. Pada i pada i pada. No i skutek jest taki, że w Krakowie, a przynajmniej na niektórych ulicach mamy podtopienia a most Dębnicki stoi w wodzie.

Mieszkam na górce więc czuję się bezpiecznie, ale Tyniecka jest już w zasadzie częścią Wisły. (A dopiero co załatali mi dziury!). Z Sodowej nie można wyjechać do miasta inaczej niż przez dziki mostek koło Smoczej Krainy. Otworzyli też przejazd na Ruczaj, obok rezerwatu. Gdyby nie te dwie dróżki to ciężko byłoby się wydostać do miasta. Zdjęcia najbliższych okolic wrzuciłem do galerii. Gorzej jest na Nowohuckiej skąd dziś rano “ewakuowałem”(?) przyjaciół. Wodę mają niedaleko bloku a tam jest o wiele bardziej płasko niż u mnie.

Jutro mam urodziny, miałem sobie pojeździć rowerem , pogrzać się w słońcu i popstrykać. Urodziny będą, z roweru nici (buty rowerowe “suszą” się na balkonie po wczorajszej wycieczce nad Wisłę). Popstrykać pewnie coś tam popstrykam, choć nie o takich zdjęciach myślałem jak sobie planowałem urlop.

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.