Pilipiuk

Jakby komuś się zachciało polskiego fantasy(?) to zdecydowanie ODRADZAM piśmidła Andrzeja Pilipiuka o Jakubie Wędrowyczu (Kroniki Jakuba Wędrowycza, Wieszać każdy może, Weźmisz czarno kurę, Homo Bimbrownicus).

Kicha, kiła i konopie!

Stary dziadek lata za duchami i satanistami ale przede wszystkich chla wódę i ma w kieszeni nieskończony zapas granatów a w szopie ruskie pepesze. Krótkie opowiadania są jeszcze znośne, ale wszystko powyżej 50 stron to już grafomania. Tematy od sasa do lasa – wilkołaki, Lenin wśród faraonów, hotel z satanistami i wejściem do piekła, wysadzanie studni bimbru. Gdyby z książki wyciąć zdania o bimbrze, piwie i kacu to schudła by o połowę. Takie połączenie (marne) Samych swoich, Kiepskich i Archiwum X.

Kupiłem bo w empiku była dwudniowa promocja 3 za 2 i nie znalałem  tego co chciałem. Naciąłem się, bo złamałem regułę “Jeśli nie wiesz co kupić, kup Pratchetta”.

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.