Szczęście w nieszczęściu

Znów nawiążę do naszej ostatniej narodowej tragedii. Żałoba minęła więc można zacząć szukać plusów. Oczywiście bezsprzecznie szkoda nam 95-ciu spośród 96-pasażerów. Co do pasażera nr.1, zdania są już “conajmniej podzielone”. Taką linię trzymają nasi sąsiedzi, znajomi, koledzy z pracy a nawet mój fryzjer.

A plusy:

– wyrównali mi wszystkie dziury na Tynieckiej!

– kuchnia polska wzbogaciła się o nową potrawę – Kaczkę po smoleńsku,

– dowiedzieliśmy się że na Wawel najszybciej dotrzeć samolotem,

– dzięki wybuchowi wulkanu Eyjafjallajökull część turystów za friko poopalała się na zagranicznych plażach a producenci krzyżówek otrzymali wspaniałe narzędzie tortur dla swoich klientów,

– najwięcej zyskał Piłsudski – od dziś ma codziennie pod ręką zimnego Lecha i Marychę.

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.