Dan Brown – Zaginiony Symbol

W tamtym tygodniu przeczytałem ostatni bestseller(?) Dana Browna. Książkę czyta się bardzo szybko. Ma około 600 stron, ale jeśli ktoś ma wolny weekend, to 2-3 dni w zupełności wystarczą. Tym razem profesor Langdon pędzi jak szalony po Waszyngtonie prowadzony sekretami masonów, chcąc uratować jednego z nich,  swojego przyjaciela Petera Salomona. Powieść ma identyczną konstrukcję jak dwie poprzednie książki o Langdonie (Kod… i Anioły…). Znów akcja dzieje się w ciągu 24 godzin, bohaterowie są w ciągłym biegu, co kilkadziesiąt stron znajdują jakiś tajemniczy symbol a przeszkadza im w tym czarny bohater (tu akurat bardzo ciekawy). Całość podzielona jest na króciutkie, 2-3 stronicowe rozdziały co znakomicie podnosi tempo czytania (“jeszcze tylko jeden…”).

Jakie wrażenia? Jak ktoś lubi filmy akcji, książka jest w sam raz. Ale nie należy wymagać że książka skłoni nas do jakiejś refleksji, liniowa akcja z wszystkim podanym na tacy nie zmusza do myślenia, a czcionki z opisami przyrody gdzieś zaginęły. Ot wakacyjno-pociągowa lekturka.

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.