Puszki, słoiki i inne garnki

Zgodnie z planem sześcioletnim, w maju 2010 prawdopodobnie zmienię aparat. Nie jestem “onanistą sprzętowym” więc na pewno nie będzie to żaden “topowy” model. Chcąc wykorzystać dotychczasowe baterie, karty i lampę najprawdopodobniej wezmę Olympusa E-620 lub E-30 i do tego obiektyw 14-54 (2,8-3,5) lub 12-60 (2,8-4,0). O wyborze zdecyduje rzut monetą i kurs dolara. Mój dotychczasowy kompakt C-8080 uwiera mnie tylko w dwóch, może trzech miejscach i gdyby nie one to pewnie jeszcze długo nie zmieniłbym aparatu.

Cyfrówki są bardzo popularne. Nie ma się co dziwić, bo wygoda korzystania jest nieprzeciętna. Puszki (body) i słoiki (obiektywy) są też tematem rozmów, wiele osób namawia na taki czy inny świetny sprzęt albo rozwodzi się nad takimi czy innymi cechami konkretnych modeli, uważając że teraz to już tylko “pełną klatkę” trzeba kupić itp, itd, a zdjęcia są tym lepsze im lepszy ktoś ma aparat.

Wg mnie jest w tym trochę prawdy (“lustro” jest generalnie szybsze i wierniejsze od “małpki”), ale nie ma co przesadzać. Generalnie uważam, że powiedzieć fotografowi : “Super zdjęcie! Pewnie masz świetny sprzęt” , to to samo co powiedzenie kucharzowi: “Super zupa! Pewnie masz świetne garnki”.

(bo zupa była przysłona)

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.