Batman zawsze dzwoni dwa razy

Dziś rano pojechałem do Tesco. Rzut oka na gazety… O, “Batman Początek” w Newsweeku! 9,50 PLN. Biorę.

Przyjeżdzam do domu, odrywam z gazety, wsadzam palucha między filmy na półce żeby zrobić miejsce na nową płytę. Paluch ląduje między “Batman początek” a “Łowca androidów”… (jak ktoś nie czyta uważnie to proszę ostatnie zdanie one more time)

Każdy kiedyś kupił coś dwa razy (np. jogurt albo szampon). Mi się to przytrafiło już drugi raz. Poprzednio kupiłem dwa razy “The last continent” Pratchetta, ale na szczęście udało się wymienić na inny tom.

Kupno dwa razy tego samego jogurtu to nic dziwnego, kupno dwa razy tej samej książki czy filmu to już kapkę co innego. Gdzieś jest granica normy. Co trzeba kupić dwa razy żeby zgłosić się na badanie?

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.